Na koniec mała refleksja o standardach.

Moje teksty trafiały do weekendowej lektury na Zaufanej Trzeciej Stronie. Zakładam, że tam przechodziły nieco bardziej rzetelny i wymagający audyt merytoryczny, niż ten który fundujesz mi od kilku tygodni w swoich wątkach.

Dlatego apeluję: wróć do swojego repostowania, tłumaczenia zagranicznych postów translatorem i budowania zasięgów. A mnie po prostu zostaw w spokoju.

Od miesięcy nie odezwałem się do Ciebie ani słowem. Nie zdyskredytowałem Cię publicznie, choć miałem po temu wszelkie podstawy (i dowody). Wybrałem ciszę. Uszanuj to i idź robić swoje. EOT. 🤷‍♂️